Cud w Nowym Jorku. Historyczny zwrot akcji, wszystko na oczach Sochana

W pierwszych dwóch meczach tegorocznych finałów NBA byliśmy świadkami niecodziennej sytuacji. New York Knicks dwukrotnie pokonali San Antonio Spurs na ich terenie. Podopieczni Mitcha Johnsona nie poddali się i po przenosinach na legendarną Madison Square Garden udało im się zanotować pierwsze zwycięstwo w serii. Mecz numer cztery zapowiadał się natomiast na istny koszmar ekipy z Nowego Jorku. Sytuacja zmusiła trenera do sięgnięcia po Jeremy’ego Sochana już w pierwszej kwarcie. Nowojorczycy zaczęli jednak gonić wynik i w absolutnie ostatnich akcjach meczu doprowadzili do historycznego zwrotu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *