Czeka nas pucharowy marazm?

Tylko kibice Jagiellonii Białystok mogą być naprawdę zadowoleni po pięcioboju europejskim w wykonaniu naszych ekstraklasowiczów. Liga Mistrzów znów została w sferze marzeń – do tej myśli już się przyzwyczailiśmy, chociaż w Lechu Poznań nadal widać, że pokłady rozczarowania się nie wyczerpały. Smutno się oglądało spotkanie z Klaksvik. Nie jak walkę na śmierć i życie o Ligę Europy, w której już jakiś czas nas przecież nie było, a jak na stypę po Champions League. Kocioł – zamknięty, ale frekwencja i tak nie dopisała. Trener – zawieszony. Piłkarze – bez iskry, bez pomysłu na grę z nisko ustawionym rywalem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *