
Dave Filoni, jeden z szefów wytwórni Lucasfilm jest obecny na imprezie Disneya D23. A to oznacza, że musiał raz jeszcze zmierzyć się z fanami, którzy domagają się realizacji filmu „The Hunt For Ben Solo”. Co im powiedział?
Adam Driver jako Kylo Ren. Czy jest na to szansa
Przypomnijmy, że jesienią ubiegłego roku fani Gwiezdnych Wojen dowiedzieli się, że była szansa na jeszcze jeden film z Adamem Driverem w roli głównej. Driver wcielał się w nowej kinowej trylogii w postać Bena Solo, znanego też jako Kylo Ren.
Adam Driver ujawnił wtedy, że zwrócił się o pomoc do reżysera Stevena Soderbergha. Ten, we współpracy z Rebeccą Blunt, przygotował zarys fabuły potencjalnego filmu o roboczym tytule „The Hunt for Ben Solo”, którego akcja miała rozgrywać się po wydarzeniach z widowiska „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie„.
Aktor twierdził wtedy, że projekt miał wsparcie szefostwa Lucasfilm, ale ostatecznie został zawetowany przez Boba Igera, czyli prezesa Disneya.
Od tamtej pory fani organizują się, by wymusić zmianę tej decyzji. Dave Filoni na D23 nie miał dla nich dobrych wiadomości. Co prawda stwierdził, że bardzo cieszy się, z zaangażowania fanów, ale stwierdził jasno: Moc nie jest z nami.
Jest więc jasne, że „The Hunt for Ben Solo” nie powstanie. Sam Adam Driver zresztą jest już zajęty innym projektem w Disney. Wreszcie się ugiął i zgodził wystąpić w widowisku Marvela. Będzie głównym przeciwnikiem bohaterów filmu „X-Men„.
