Decydował się awans Świątek w rankingu. Było już 4:1 dla Gauff w 3. secie

Iga Świątek zaczynała turniej w Madrycie jako czwarta rakieta świata, przegrała już swój drugi mecz, z rywalką, ale i chorobą. Tyle że nawet wtedy nie straciła szansy… poprawienia swojej pozycji w rankingu. Po niedzielnej porażce Jessiki Peguli było już jasne, że ją co najmniej utrzyma. A od wyników Coco Gauff zależało, czy wskoczy nawet na trzecie miejsce. Warunkiem było odpadnięcie Amerykanki przed półfinałem. Tymczasem już dziś pojawił się kłopot – Gauff przegrała seta z Lindą Noskovą. Drugi padł jej łupem, w trzecim prowadziła 4:1. I wtedy zaczęły się dziać rzeczy dziwne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *