
Zagrać na Court Suzanne Lenglen w obecności kilku tysięcy widzów, do tego pod dachem – to dla tenisistek z drugiej setki rankingu WTA duże wydarzenie. A do takiej potyczki doszło w poniedziałek, w pierwszej rundzie kwalifikacji French Open. Maja Chwalińska została w nich rozstawiona z „8”, była zdecydowaną faworytką w potyczce z Alice Rame. Dwa sety wyłoniły zawodniczkę, która prawdopodobnie w środę zagra o finałową batalię na Stade Roland Garros.
