
Po fali protestów, jaka wylała się w Polsce pod adresem Slavko Vincicia po meczu ze Szwecją, teraz dołączają do niej także Hiszpanie, którzy również są niezadowoleni z pracy słoweńskiego sędziego we wczorajszym hicie Bayern Monachium – Real Madryt. Media na Półwyspie Iberyjskim piszą o nim jako o „arbitrze, który nienawidzi futbolu” i dopatrują się w jego werdyktach sprzeczności względem tego, za czym optuje sama UEFA.
