
Piątek był dla wielu tenisistek i tenisistów sądnym dniem -organizatorzy Wimbledonu przeprowadzili losowanie singlowych drabinek. I na pewno nie mogła na swój los narzekać Maja Chwalińska, w przeciwieństwie do Magdy Linette czy Magdaleny Fręch. A niedługo później odbyła się kolejna ceremonia, znów dotycząca reprezentantów Polski. W tym i Chwalińskiej, która zadebiutuje w Londynie w grze podwójnej. Dojdzie do jej potyczki z… mistrzynią świata z BJK Cup. Obie Magdy mogą zaś zmierzyć się ze sobą, ale po spełnieniu jedynego warunku.
