Drzyzga jest nim zachwycony. „Sformatowany na dwa sposoby grania”

– Nie przypominam sobie tak łatwo wygranego turnieju przez naszą drużynę. To była dwupasmówka, czy wręcz autostrada. Mamy też kwalifikację olimpijską, choć tym to akurat w ogóle bym sobie głowy nie zawracał. To jest taki bonus – mówi nam Wojciech Drzyzga i zaczyna chwalić poszczególnych zawodników. A najmocniej tego, który zrobił różnicę wchodząc z ławki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *