
Na czwartek organizatorzy Internazionali BNL d’Italia zaplanowali pierwsze spotkania z udziałem zawodniczek rozstawionych, na razie tych z górnej części drabinki. Nie było wielkich sensacji, ale najtrudniejsze zadanie, tak się przynajmniej wydawało, może na sam koniec czekać Arynę Sabalenkę. Rywalką była bowiem Barbora Krejcikova, mistrzyni Rolanda Garrosa i Wimbledonu, wracająca po kontuzji. Obie stworzyły świetne dla oka widowisko, Sabalenka została przełamana już w gemie otwarcia. Triumaforkę poznaliśmy po 84 minutach gry na wypełnionym Campo Centrale.
