
Rok temu w 's-Hertogenbosch Hubert Hurkacz doznał kontuzji, która ostatecznie aż na siedem miesięcy wyłączyła go z rywalizacji o tenisowe laury. A teraz wrócił do Brabancji, by właśnie tu zacząć budować swój ranking niemal od nowa, bo przecież wciąż grozi mu wypadnięcie z TOP 100. Przetarciem przed meczem pierwszej rundy singla miało być dla wrocławianina starcie deblowe – w parze z Gabriellem Dablo. A zamieniło się w dramatyczną bitwę z parą rozstawioną z numerem „3”. Decydował trzeci set,. w którym Polak i Kanadyjczyk bronili dwóch piłek meczowych. Wygrali 14-12.
