
Na platformie Netflix pojawiły się dziś nowe odcinki serialu „Dżentelmeni„. Guy Ritchie wraca z opowieścią o swoim bohaterze, który chcąc nie chcąc, zagłębia się w coraz niższe kręgi gangsterskiego piekła. Grany przez Theo Jamesa Eddie Horniman wciąż współpracuje z Sussie (Kaya Scodelario), a w drugim sezonie także z włoską mafią. Na ekranie pojawiają się m.in. Giancarlo Esposito i Michele Morrone.
Jan Tracz widział już wszystkie odcinki i dzieli się dla nas swoimi wrażeniami. Autor stawia też kluczowe pytanie: Czym „Dżentelmeni” różnią się od „Strefy gangsterów„, którego 2. sezon też zadebiutuje już niedługo. Za oba w końcu odpowiada Guy Ritchie.
Fragmenty recenzji 2. sezonu „Pcin Dolny (1999)Dżentelmenów” można przeczytać poniżej. Cała jest dostępna na karcie serialu POD LINKIEM TUTAJ.
recenzja serialu „Dżentelmeni” – sezon 2. | Netflix
Włoska robota
autor: Jan Tracz
Na samym wstępie warto zaznaczyć, że nie mamy do czynienia z bezpośrednią (typową?) kontynuacją per se. Chociaż twórcy podążają ścieżką obraną w poprzednim sezonie, nie boją się wprowadzić parę nowych rozwiązań. W nowych odcinkach będziemy skakać między Wielką Brytanią a Włochami, a kolejne pionki stopniowo zaczną dołączać do tej brutalnej gry. Może dlatego do świata przedstawionego warto wrócić, nie wiedząc za dużo – wystarczy jedynie pamiętać, że nasz wygadany Eddie współpracuje aktualnie z serialową femme fatale Susie (Kaya Scodelario), a oboje muszą podporządkować się Bobby’emu (Ray Winstone), głowie brytyjskiego syndykatu, który – przypomnijmy – jest także ojcem samej Susie – przeczytacie w recenzji.
Autor zastanawia się:
Jeżeli estetyka serialu i jego dynamika (akcja sunie do przodu niczym bolid Maxa Verstappena) pozostają wprawdzie podobne do odcinków sprzed lat, to co tak naprawdę wyróżnia ten sezon? Prawdopodobnie jego fabularna nieprzewidywalność. „Dżentelmenów” oglądamy z zapartym tchem, bowiem trudno przewidzieć, dokąd te gangsterskie roszady rzeczywiście zmierzają. Czy Eddie i Bibby będą w stanie się dogadać? Jaką faktyczną rolę odgrywają w tym spektaklu Włosi?
W recenzji przeczytacie też:
Za chwilę premierę będzie miał drugi sezon serialu „Mobland„, również pod opieką Guya Ritchiego. Pojawia się zatem fundamentalne pytanie, czym tak naprawdę różnią się oba seriale. Można obstawiać, że nad tą kwestią zastanawiał się sam Ritchie, dlatego w nowej odsłonie „Dżentelmenów” niejako humanizuje swoich bohaterów. Choćby Winstonowski Bobby na stare lata okaże się nie aż tak nieomylny (zaciera się granica między brytyjskim diabłem-bossem i po prostu starym prykiem), a prawa ręka familii – grana przez Vinniego Jonesa – zaczyna jawić się jako podpora rodziny, człowiek serdeczny i o dobrym sercu.
Całą recenzję 2. sezonu serialu „Dżentelmeni” można przeczytać POD LINKIEM TUTAJ.
