Albo czekamy na Mesjasza, albo szukamy Świętego Graala. Byłoby szkoda, gdyby temat promocji Polski kończył się na Barbarze Mróz-Gorgoń. Nie zagadamy tego, że nie wiemy, kim jesteśmy my, współcześni Polacy, i co chcemy osiągnąć.
Albo czekamy na Mesjasza, albo szukamy Świętego Graala. Byłoby szkoda, gdyby temat promocji Polski kończył się na Barbarze Mróz-Gorgoń. Nie zagadamy tego, że nie wiemy, kim jesteśmy my, współcześni Polacy, i co chcemy osiągnąć.