W tym, że historia się nie kończy, utwierdza nas pierwsza strona pierwszego numeru „Rzeczpospolitej” z 15 czerwca 1920 roku. Europa środkowa znalazła się „pod znakiem przesileń gabinetowych”, ważyła się przyszłość państwa ukraińskiego, oczy świata zwróciły się w stronę Moskwy, a Sztab Generalny informował Polaków o postępach w walce z bolszewikami, która za dwa miesiące osiągnie kulminację.
