Eurowizja oszalała na punkcie Greka. Nie wszyscy są zachwyceni

Akylas, jeden z najgłośniejszych faworytów 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, podczas półfinału w Wiedniu wywołał prawdziwą burzę komentarzy. Jedni zachwycili się jego szalonym widowiskiem i niecodzienną estetyką, inni kompletnie nie zrozumieli koncepcji utworu „Ferto”. Za kolorowym, niemal kreskówkowym show kryje się jednak historia znacznie bardziej osobista, niż mogłoby się wydawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *