
Producent i dystrybutor filmowy NEON podzielił się wczoraj zwiastunem filmu „Fiord” – zwycięzcy tegorocznej Złotej Palmy w reżyserii Cristiana Mungiu. W tym filmowym dramacie rodzina fundamentalistów religijnych z Rumunii przypływa do wybrzeży Norwegii w poszukiwaniu lepszego życia. Na miejscu prędko jednak więzy zostają naderwane. Pod wpływem podejrzenia o stosowanie przemocy domowej wobec dzieci urzędnicy zabierają najmłodszych spod opieki rodziców. Zwiastun produkcji możecie zobaczyć poniżej.
„Fiord” – zwiastun filmu
„Fiord” – o filmie
Bohaterami filmu są Mihai i Lisbet Gheorghiu, imigranci z Rumunii, którzy mieszkają z piątką dzieci w Norwegii, skąd pochodzi Lisbet. Kiedy sąsiedzi zauważają siniaki na córce pary, rodzina zostaje wzięta pod lupę lokalnego systemu sądowniczego. W produkcji role ojca i matki rodziny grają Sebastian Stan oraz Renate Reinsve. To pierwszy film w karierze Mungiu realizowany poza jego ojczystą Rumunią.
Produkcję mieliśmy już okazję obejrzeć na ostatniej edycji festiwalu filmowego w Cannes. Pisaliśmy wówczas:
„Fjordu” wcale nie ogląda się jak 2,5 godzinnego politycznego stanowiska, nie biegnie się po nim do wyborczej urny, nie zmienia koniecznie ideologicznych przekonań lub nie cementuje tych, które miało się przed wejściem na seans. Przez całą karierę nadrzędnym celem Mungiu było zastanawianie się nad pozycją człowieka w relacji do systemu, który powinien mu służyć. W wyróżnionym w Cannes za reżyserię „Egzaminie” był to wciąż żywy powidok kolesiowskiej komuny; w „Za wzgórzami” – tragiczna izolacja w religijnych strukturach. Tutaj zachodnia otwartość na Drugiego zderza się z oczywistą narodową potrzebą podtrzymania własnej tożsamości, własnego spojrzenia na świat. Sens tego starcia kryje się nawet w języku – dukające po norwesku dzieci Gheorghiów nie widzą leksykalnej różnicy między „klapsem”, „ciosem” a „kopnięciem”, adaptacja znaczeń przebiega swoim tempem, synonimy chwyta się intuicyjnie. Biurokracja natomiast musi pozostać maksymalnie precyzyjna, dlatego z pozycji siły chwyta za słówka i nadaje im własne znaczenia, nie bacząc, że dla rumuńskiej rodziny – przez kontekst kulturowy – mogą one oznaczać coś fundamentalnie innego.
Naszą pełną recenzję filmu „Fiord” możecie znaleźć klikając TUTAJ.
Posługujemy się stereotypami. Dzielimy ludzi na kategorie. Ale ostatecznie uczysz się, że druga strona nie różni się tak bardzo od ciebie. Wszyscy mamy instynkt przetrwania i widzimy w innym wroga. Ale uważamy się za cywilizowanych ludzi. A cywilizacja oznacza umiejętność powstrzymania instynktu i bycia nieco bardziej otwartym. Musimy szanować innych, musimy zostawić naszym dzieciom mniej agresywne społeczeństwo niż to, które mamy obecnie – przekonywał Cristian Mungiu odbierając Złotą Palmę za swoją najnowszą produkcję.
