
„Folwark zwierzęcy” powraca na ekran po raz trzeci. Tym razem klasyczna opowieść George’a Orwella otrzymuje zupełnie nową formę, która zachowuje ponadczasowe przesłanie oryginału, ale otwiera go na nowe pokolenie widzów.
Światowa premiera filmu odbyła się podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, a produkcja znalazła się również w programie BFI London Film Festival.
Polskim dystrybutorem filmu jest Galapagos Films, a za jego produkcję odpowiada Angel Studios – amerykańskie studio filmowe i dystrybutor, który zdobył światową rozpoznawalność dzięki takim tytułom jak „David„, „Król królów„, „Młody Waszyngton” oraz „The Chosen” czy „Sound of Freedom„.
Choć „Folwark zwierzęcy” należy do najbardziej znanych książek XX wieku, jego historia doczekała się dotąd zaledwie dwóch pełnometrażowych ekranizacji. Pierwsza powstała w 1954 roku jako animowany film w reżyserii Johna Halasa i Joy Batchelor, druga – z 1999 roku, była aktorskim filmem telewizyjnym w reżyserii Johna Stephensona. Nowa produkcja Andy’ego Serkisa jest trzecią filmową adaptacją dzieła Orwella i zarazem pierwszą, która tak mocno stawia na perspektywę młodego bohatera i dialog z nowym pokoleniem.
To właśnie ta zmiana perspektywy jest jednym z najważniejszych wyróżników filmu. Serkis, który sam przeczytał „Folwark zwierzęcy” jako jedenastolatek, chciał stworzyć opowieść, która nie będzie jedynie kolejną ilustracją szkolnej lektury. Zależało mu na filmie, który pozwoli młodym widzom samodzielnie odkrywać znaczenia ukryte w historii Orwella i rozmawiać o nich z rodzicami oraz dziadkami. Dlatego w filmie pojawia się Lucky, młody prosiak, którego nie ma w oryginalnej powieści. To jego doświadczenie staje się jednym z kluczowych elementów narracji. Młody bohater obserwuje narodziny nowego porządku, początkowo wierzy w ideały przyświecające zapoczątkowanym zmianom, a następnie musi zmierzyć się z tym, jak łatwo władza może zmienić tych, którzy ją zdobyli.
Wyjątkowa jest również sama forma filmu. Serkis nie chciał typowej, przerysowanej animacji. Zwierzęta miały wyglądać i poruszać się wiarygodnie, jak prawdziwe zwierzęta, a kamera miała zachowywać się tak, jak kamera w filmie aktorskim. Twórcy stworzyli dzięki temu wizualny styl określany jako „Cinematic Storybook” – połączenie malarskiej, niemal ilustracyjnej estetyki z realistycznym światłem, filmową fotografią i subtelną animacją.
Ta wizualna koncepcja służy także opowieści. Początkowo farma jest miejscem ciepłym, jasnym i pełnym nadziei. Wraz z rozwojem wydarzeń zmieniają się światło, kolorystyka i atmosfera. Świat staje się coraz bardziej sztuczny i niepokojący, odzwierciedlając przemianę bohaterów oraz przejmowanie przez nich coraz większej władzy.
Najważniejsze jednak, że Serkis nie próbuje uwspółcześniać Orwella poprzez prostą polityczną analogię. Jego zdaniem „Folwark zwierzęcy” nie jest dziś opowieścią wyłącznie o konkretnym systemie czy wydarzeniach historycznych. To przede wszystkim historia o tym, co dzieje się z prawdą, kiedy władza zaczyna kontrolować język, informacje i sposób, w jaki ludzie postrzegają rzeczywistość.
Właśnie dlatego trzecia ekranizacja „Folwarku zwierzęcego” nie jest próbą konkurowania z poprzednimi wersjami. To nowe odczytanie klasyki, stworzone z myślą o widzu, który dorasta w świecie mediów społecznościowych, dezinformacji i nieustannej walki o wpływ na sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość. Serkis zachowuje pytania postawione przez Orwella, ale daje młodym widzom nowego bohatera, nowy język wizualny oraz, co najważniejsze, przestrzeń do zadania własnego pytania: co możemy zrobić, kiedy zaczynamy widzieć, że świat, który miał być lepszy, zmierza w złym kierunku?
I właśnie w tym tkwi wyjątkowość tej ekranizacji: „Folwark zwierzęcy” nie opowiada wyłącznie o przeszłości. Opowiada o nas i o świecie, który dopiero będziemy kształtować.
