W poniedziałek, 18 maja, na ulicy Kościuszki w Nowym Tomyślu doszło do groźnego zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym marki Ford. 72-letni kierowca Forda podczas włączania się do ruchu ze strefy zamieszkania, nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu prawidłowo użytkownikowi hulajnogi elektrycznej. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. 72-latkowi za spowodowanie zdarzenia drogowego może grozić od kary grzywny do 3 lat pozbawienia wolności.
29-letni mieszkaniec gminy Nowy Tomyśl poruszał się hulajnogą elektryczną, drogą dla rowerów i pieszych. Siła uderzenia była na tyle duża, że mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Nowym Tomyślu celem wykonania dalszych badań.
Analiza zdarzenia pokazała, że kierujący pojazdem osobowym nie zachował ostrożności podczas włączania się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa hulajnodze. Sprawa trafi do sądu.
72-latkowi może grozić wysoka grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności do lat 3. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Hulajnoga może i jest mała, ale przepisy drogowe widzą ją całkiem wyraźnie. Warto więc spojrzeć dwa razy — bo sąd nie uznaje wymówki „nie zauważyłem”.
Na hulajnodze moża jechać cicho i ekologicznie, ale warto pamiętać, że nie każdy kierowca ma w standardzie właczony radar na jednoslady.
/ podkom. Barbara Sobieszek /
Artykuł Ford kontra hulajnoga Zderzenie hulajnogi z Fordem w Nowym Tomyślu. pochodzi z serwisu WIELKOPOLSKA.
