
Dwa mecze w europejskich pucharach, tuzin goli w bramce rywali. Lech Poznań w piątek rozbił na Wyspach Owczych KI Klaksvik 5:0, w czwartek jeszcze wyżej pokonał mistrza Szwajcarii FC Thun, aż 7:0. I chyba tylko już jakiś błąd proceduralny, jak niegdyś w starciu Legii z Celtikiem, mógłby go pozbawić fazy ligowej Ligi Europy. Bramkarz Lecha Mateusz Lis uspokajał jednak przed rewanżem. W Thun za tydzień Lech ma coś do potwierdzenia.
