– Od szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oczekujemy, że będzie tym, który daje pozytywną siłę, energię do działania i integruje środowisko bezpieczeństwa. To jest porażające, że można odchodzić w atmosferze płaczliwego ministra – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. bryg. rez. Roman Polko, były p.o. szefa BBN, komentując decyzję Sławomira Cenckiewicza.
