
George Clooney gości aktualnie w Wenecji, gdzie ma odebrać nagrodę za całokształt twórczości. Podczas konferencji prasowej znany z zaangażowania w sprawy społeczne i polityczne filmowiec odniósł się m.in. do bieżących wydarzeń w Stanach Zjednoczonych.
Clooney o Trumpie, Hegsethcie i swobodzie wypowiedzi dla Ruffalo
Clooney został zapytany m.in. o aktualną sytuację polityczną pod rządami Donalda Trumpa. Wspierający Demokratów aktor powiedział:
Zawsze jestem optymistą. Stwierdzić, że jesteśmy teraz w niefortunnym momencie to niedopowiedzenie. Ale wierzę, że przez to przejdziemy. Mam tyle lat, że pamiętam rok 1968, kiedy to każde miasto w Stanach Zjednoczonych płonęło i straciliśmy Martina Luthera Kinga oraz Bobby’ego Kennedy’ego. Doszło do masowych aktów przemocy. Stolica była otoczona czołgami. Mieliśmy w naszej historii trochę trudnych chwil, a to po prostu jedna z nich.
Odniósł się też do wpisu na portalu X, w którym Pete Hegseth w niewybredny sposób komentował wygląd kanadyjskich kadetek:
Patrzysz na post sekretarza obrony i myślisz „Co jest z tym człowiekiem nie tak?” Gdzie w tym wszystkim podziała się odrobina przyzwoitości?”. Jestem zażenowany całą tą sytuacją, ale poradzimy sobie i wyjdziemy z tego lepsi.
Clooney odniósł się też do kontrowersji wokół Marka Ruffalo, na którego spadła fala krytyki i oskarżeń o antysemityzm po tym, jak otwarcie sprzeciwił się fuzji Paramount i Warner Bros. (więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ):
Wspieram prawo do swobody wypowiedzi Marka Ruffalo. Wierzę w wolność słowa, nawet jeśli kompletnie się z kimś nie zgadzam. To bardzo ważne, prawda Po prawdzie tak działa demokracja. Dziś wieczorem na sali znajdą się osoby, które nie będą się zgadzać z większością moich słów i poglądów. I to jest ok. Tak powinno być. Powinniśmy dyskutować o tych sprawach i dochodzić do wniosków opartych na informacjach, jakie pozyskujemy. Więc zawsze będę wspierał prawo Marka Ruffalo do swobody wypowiedzi. Lubię go. To dobry człowiek.
Sam Clooney nie wydaje się zresztą entuzjastą pomysłu, zwraca jednak uwagę na inne problemy niż Ruffalo:
W tej sprawie jest dużo niuansów… Nieważne, ile masz pieniędzy; przeprowadzenie tego będzie bardzo trudne. Osobiście zawsze czuję niepokój, kiedy duże firmy się konsolidują, bo to zazwyczaj oznacza, że wiele osób straci pracę. Tak to wygląda, ale zobaczymy.
Twórca „Good Night and Good Luck” zwrócił też uwagę na problemy, jakich branży filmowej przysparza rozwój generatywnej sztucznej inteligencji:
W naszej branży trwa rewolucja. Sztuczna inteligencja wkrótce będzie bardzo dużą częścią tego przemysłu. I to zaszkodzi nam na wiele sposobów. Jeśli zajmujesz się efektami specjalnymi, będzie ci trudno awansować, ponieważ wiele stanowisk, prawdopodobnie jakieś 30%, zostanie zlikwidowanych. Nie znam dokładnych liczb, ale zniknie wiele miejsc pracy, a my w pewnym sensie jesteśmy w defensywie. Nie przejmujemy inicjatywy w tej kwestii. Ludzie dopiero zaczynają to rozumieć, więc naszą branżę czeka trudny czas i będziemy musieli znaleźć sposoby na przetrwanie.
Zobacz zwiastun filmu „Gdzie jest mój agent?”
George’a Clooneya będziemy mogli wkrótce zobaczyć w niewielkiej roli w komedii „Gdzie jest mój agent?” – filmie inspirowany popularnym francuskim serialem. Trafi on na Netflix jeszcze w tym miesiącu. Przypominamy zwiastun:
