Głośne pożegnanie w Chicago. „Lewy” nawet nie zadebiutował. Jednak koniec

Pojawienie się Roberta Lewandowskiego w nowym klubie zawsze oznacza… problemy. Tyle, że nie dla Polaka. W tarapaty wpada zwykle któryś z jego klubowych partnerów i prędzej czy później zmienia pracodawcę. Tak było w Dortmundzie, Monachium i Barcelonie. Nie inaczej jest teraz w Chicago. „Lewy” zawsze budzi nadzieje na lepsze jutro – ale i sieje popłoch…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *