
Jeszcze niedawno Jelena Isinbajewa była ikoną rosyjskiego sportu i jedną z ulubienic Władimira Putina. Po wybuchu wojny w Ukrainie ikona lekkiej atletyki odcięła się jednak od agresora i przeprowadziła na Teneryfę, gdzie teraz układa sobie życie z rodziną, starając się zapomnieć o ojczyźnie. Rosjanie jednak nie zapominają o dawnej „pupilce Putina”, a teraz znów zrobiło się o niej głośno. Jak donosi kanał SHOT w serwisie Telegram, sportsmenka miała zostać pozwana za zaległości w opłatach za mieszkania w Moskwie.
