
Marta Kostiuk w finale turnieju WTA 1000 w Madrycie pokonała Mirrę Andriejewą, a po zakończeniu spotkania obie zawodniczki wygłosiły przemówienia na korcie. Pokonana Rosjanka nawet nie kryła swojego smutku, ale wspomniała o rywalce i pogratulowała jej triumfu. Zgoła inaczej zachowała się świeżo upieczona mistrzyni, którą kibice w mediach społecznościowych zaczęli krytykować za słowa, jakie padły z jej ust. A to nie wszystko.
