
Zapewne nie tak kibice Brazylii wyobrażali sobie mecz otwarcia na mistrzostwach świata 2026. Choć Maroko niejednokrotnie udowadniało, że jest silnym zespołem, Canarinhos i tak byli faworytami. Ale zaprezentowali się słabo i w kraju kawy nie mają wątpliwości, że był to falstart ich kadry. Jednym z niewielu piłkarzy, którzy zasługiwali na pochwały, był Vinicius Junior, który chwalony był również przez Carlo Ancelottiego.
