„Eko”, „zielony”, „przyjazny środowisku”, „neutralny klimatycznie” – takie określenia coraz częściej pojawiają się w komunikacji firm. Problem zaczyna się, gdy sposób ich wykorzystania sprawia, że konsument przypisuje produktowi cechy, których w rzeczywistości nie posiada. Co ważne, greenwashing nie musi oznaczać świadomego kłamstwa. Czasem wystarczy prawdziwa informacja przedstawiona w sposób, który prowadzi odbiorcę do błędnych wniosków.
