Historia niczym u Chwalińskiej. Polka lepsza od mistrzyni Wimbledonu

Dwa miesiące temu Maja Chwalińska zaczynała kwalifikacje Roland Garros z celem… przedostania się do głównej drabinki. Po raz pierwszy w Paryżu. Zawędrowała zaś do wielkiego finału, podbijając serca kibiców. Przypadek Giny Feistel jest trochę inny, choć równie imponujący. W ostatniej chwili dostała dziką kartę do kwalifikacji turnieju WTA 125, wykorzystała szansę. A w czwartek zameldowała się w ćwierćfinale, ogrywając byłą deblową mistrzynię Wimbledonu juniorek. Zawodniczkę, którą uważa się za wielki talent, a już teraz jest o niemal 170 miejsc wyżej od Polki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *