
Dwa zwycięstwa w trzech ostatnich kolejkach – to gwarantowało Lechowi Poznań obronę mistrzowskiego tytułu bez względu na wyniki innych drużyn. A z tych trzech potyczek ta piątkowa, z Arką Gdynia, wydawała się w teorii najłatwiejsza. Ponad 40 tys. kibiców z trybun stadionu przy ul. Bułgarskiej patrzyło, jak goście desperacko próbują bronić remisu 0:0. I w pierwszej połowie to im się udało. A w drugiej sami zaskoczyli lidera po rzucie rożnym. Lech ruszył do szturmu, ale tego spotkania nie wygrał. I skomplikował sobie sytuację.
