
Iga Świątek i Naomi Osaka po długim oczekiwaniu wreszcie wyszły na kort, jednak obrazki, jakie tam zastały, z pewnością nie były imponujące. Choć o awans do ćwierćfinału miały walczyć dwie naprawdę mocne i utytułowane zawodniczki, frekwencja na trybunach wcale tego nie odzwierciedlała – te świeciły bowiem pustkami.
