
Miał być hit, a wyszedł kit w 1/8 finału MŚ. Zamiast szaleńczych ataków, potężnej wymiany ciosów i wirtuozerii godnej piłkarzy największej światowej klasy, drużyny Portugalii i Hiszpanii zafundowały kibicom marnej jakości widowisko. Z boiska wiało taką nudą, że można było zasnąć. Cristiano Ronaldo nie robił nic, by nie był to jego ostatni w karierze mecz na mundialu. Gdy wszystko zmierzało do dogrywki, złotą zmianą popisał się Luis de la Fuente. Wprowadzony na boisko Mikel Merino został bohaterem Hiszpanii, strzelając gola na 1:0 w 91. minucie. Znokautowani Portugalczycy już nie odpowiedzieli, a CR7 zakończył swoją mundialową karierę.
