
Gianni Infantino ma nietypową przypadłość. Jak rasowy Midas wie doskonale, gdzie dotknąć, by coś zamieniło się w złoto. Jednocześnie wszystko, czego dotyka, staje się moralnym pogorzeliskiem. Właśnie rozpoczyna się mundial, który FIFA przyznała Amerykanom, Meksykowi i Kanadzie, bo co po Rosji i Katarze może pójść nie tak? Okazało się, że całkiem sporo, gdy idzie się pod rękę z Donaldem Trumpem.
