Iwanow: Od braw na stojąco do nawoływań do dymisji

Klamka (podobno) zapadła. Jan Urban jest (podobno) o jeden mecz od utraty posady. Powiedziałbym, że raczej o dwa. Przecież nikt od piątkowej nocy w Warszawie do niedzielnego wylotu do Bośni nie znalazłby nikogo, kto poprowadziłby drużynę w Zenicy. Wypatrywany następca w postaci Jerzego Brzęczka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *