Jan Maciejewski: Słowu „oryginalność” wyrządzono niepowetowaną krzywdę

Być mu najbliższym, to płynąć po tych samych wodach. Poddawać się działaniu jednakowych prądów, wystawiać na pierwotne, oryginalne niebezpieczeństwa. Nie wystarczy go znać, trzeba się nim stawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *