
Pierwszy dzień jarocińskiego festiwalu to był dobry rollercoaster. Bo wiecie, nowy organizator, więc i trochę nowa organizacja pola, trzeba się było dotrzeć, a do tego nie pomagała pogoda, która 20 minut po otwarciu sceny sprawiła, że Ewa Farna zaczęła łagodnie grać w tle. To znaczy, zarządziła ewakuację.
