Jerzy Surdykowski: Uwaga, bowki się biją

Do wyborów ponad rok, ale już się zaczęło pod hasłem – jak to pięknie ujął w tym miejscu inny felietonista – „zabawy w Berka”. Wybory daleko, ale kampania zaczyna się wtedy, gdy widzimy – powiem wprost – współzawodnictwo na ochłapy, które spadają z uczty bogów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *