
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że Dawid Kacprzyk, zaangażowany w aferę w Szpitalu Południowym, nie zwrócił placówce należnych pieniędzy. – Zostały przekazane nam informacje, że doszło do przelewu na rachunek szpitala od pana doktora, który to przelew nie został uwzględniony i środki zostały zwrócone na rachunek doktora dzień po ich uwidocznieniu – mówił rzecznik prok. Piotr Antoni Skiba.
