
W poniedziałek awans w kwalifikacjach, na oczach 10 tys. kibiców, świętowała Maja Chwalińska, ta sztuka nie udała się zaś Lindzie Klimovicovej. We wtorek zmagania na Stade Roland Garros zaczęła trzecia z Polek – Katarzyna Kawa. Najbardziej doświadczona, świeżo po sporym sukcesie, a tym był triumf w turnieju WTA 125 w Huzhou. Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała miała korzystne losowanie, takim wydawała się być potyczka z Amerykanką Ayaną Akli. Tymczasem po spokojnym pierwszym secie, w drugim zaczęły się problemy. Zawodniczka z USA wygrywała już 4:0, gdy Kawa ruszyła w pogoń.
