Po fatalnych dla swojego ugrupowania wyborach lokalnych lider Partii Pracy i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zadeklarował, że nie poda się dymisji. – Nie zamierzam odejść – oświadczył w przemówieniu, w którym zapowiedział m.in. nacjonalizację kombinatu British Steel oraz ogłosił, że władze nie pozwolą na wjazd „skrajnie prawicowych agitatorów”, udających się na demonstrację do Londynu.
