
Ku uciesze Polaków Marcin Dorociński coraz mocniej zaznacza swoją pozycję za granicą. Jego występy w „Mission: Impossible” i serialach „Wikingowie” czy „Gambit królowej” doprowadziły go niedawno do ważnej roli w „Katastrofie w duecie„, gdzie pojawił się obok Kennetha Branagha i Ryana Reynoldsa. W dzisiejszym odcinku programu Dzień Dobry TVN brytyjski aktor wspomniał ten okres pracy z Dorocińskim przy okazji tworzenia produkcji Apple TV. „Oj, spuścił mi bęcki” – zażartował Branagh.
Co o Dorocińskim powiedział Branagh?
W przeprowadzonym przez Annę Tatarską wywiadzie z Kennethem Branaghem nie mogło zabraknąć miejsca na polski wątek – raptem miesiąc temu na platformie Apple TV+ ukazał się w końcu film, gdzie Brytyjczyk dzielił ekran z Marcinem Dorocińskim. Zapytany o tę współpracę, Branagh wypowiadał się o polskim aktorze w samych superlatywach.
Oj, spuścił mi bęcki. Marcin jest bardzo silny i bardzo przystojny. Wspaniale mi się z nim grało. Jest zdolny, to prawdziwa gwiazda filmowa i też dobry człowiek, który ciężko pracował i był bardzo przygotowany. Problem miał tylko wtedy, kiedy musiał przegrać. Nie chciał przegrywać. Na pewno nie chciał po prostu zawieść Polski. No cóż, taki był scenariusz – powiedział Branagh, po czym dodał:
Wspaniale się z nim pracowało i polubiliśmy się. W filmie jest fantastyczny, bo żeby coś takiego wyszło, potrzeba świetnego czarnego charakteru. A Marcin jest silny, seksowny, inteligentny i niebezpieczny. Cieszymy się, że wasza wielka polska gwiazda mogła z nami być.
„Katastrofę w duecie” możecie od 4 września oglądać na platformie Apple TV+. W filmie pilot marynarki wojennej USA w wyniku tajnej misji zostaje uwięziony za liniami wroga. Jego jedyną szansą na przeżycie jest zawarcie sojuszu z ekscentrycznym byłym agentem KGB. Produkcja rozgrywa się w czasach zimnej wojny. Dorociński gra w nim Alexandra Volkova – czarny charakter czyhający na dwójkę głównych bohaterów.
