
Dla Macieja Megiera, ubiegłorocznego mistrza Europy do lat 23, ale i Adama Bajorskiego finał w Birmingham byłby już sporym sukcesem, obaj postanowili w swich półfinałach zaryzykować. Imponująca była akcja Megiera, który w połowie dystansu miał kilkadziesiąt metrów przewagi nad rywalami mającymi znacznie lepsze od niego życiówki. A później wydarzyło się coś, czego Polak nie planowało. – „Siekło” mnie to ciepło – mówił na mecie.
