
Anastazja Potapowa przed laty została okrzyknięta „skandalistką” po tym, jak na kortach dumnie paradowała w koszulce Spartaka Moskwa, czyli klubu, któremu publicznie życzenia wysyłał sam Władimir Putin. Urodzona w Rosji tenisistka lubiła też prowokować kibiców, więcej niż o jej wynikach sportowych mówiło się więc o kolejnych kontrowersjach. Teraz zawodniczka występuje już w barwach Austrii i wciąż czeka na pierwszy znaczący sukces. Nie osiągnie go w Madrycie, gdzie przystąpiła do kwalifikacji rozstawiona z „2”.
