Kolejna wpadka faworyta grupy, ale po meczu mówi się o czymś innym

Po remisie z Egiptem (1:1), Belgia znów nie zdołała wywalczyć kompletu punktów. Tym razem podzieliła się nimi z Iranem (0:0), który z trybun stadionu w Inglewood – na przedmieściach Los Angeles – był wspierany przez dziesiątki tysięcy irańskich fanów. Słowo „wspierany” jest tu kluczowe, nawet jeśli część z kibiców wygwizdała własny hymn. Ponownie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *