
Wieczór i noc z poniedziałku na wtorek okazała się w kontekście mundialu 2026 naprawdę niezwykle emocjonująca – a zdarzeniem, które przykuło tu najwięcej uwagi, było bez wątpienia sensacyjne odpadnięcie Niemców z turnieju po karnych z Paragwajem. Do serii jedenastek mogło nie dojść, gdyby w dogrywce uznana została bramka Jonathana Taha, ale sędziowie dopatrzyli się wówczas faulu. Po końcowym gwizdku niemieccy eksperci, w tym m.in. Jurgen Klopp, ostro skrytykowali tę decyzję.
