Afera Zondacrypto pokazuje, że coraz więcej Polaków traktuje giełdy kryptowalut jak banki. – Dlatego tu po pierwsze potrzebna jest edukacja, po drugie – edukacja i po trzecie – edukacja – powiedział w programie „Newsroom” WP Ludwik Kotecki, członek RPP. – I tu wszyscy powinni działać: KNF, NBP, wyższe uczelnie ekonomiczne, być może także licea. To nie jest wiedza tajemna, wiemy, że wraz ze wzrostem ryzyka rośnie stopa zwrotu. Jeśli inwestor ponosi wysokie ryzyko, to ma prawo oczekiwać wysokiej stopy zwrotu i to go pewnie przyciąga. Tylko trzeba pamiętać o początku tej reguły dotyczącej ryzyka. Ryzyko tam jest ogromne, po prostu. Kusi stopa zwrotu, ale ryzyko jest symetryczne: można bardzo dużo zyskać, można bardzo dużo stracić. To absolutnie nie jest bank, to nie ma nic wspólnego z naszymi depozytami. Depozyty traktujemy jako najbezpieczniejszą formę oszczędzania i je należy chronić. Ale w przypadku inwestycji w akcje na GPW nie ma ochrony. Dlaczego miałaby być w przypadku giełd kryptowalutowych? Ja tego nie rozumiem – przyznaje ekonomista.
