
– O przedłużeniu kontraktu z Janem Urbanem myślałem na długo wcześniej przed meczem ze Szwecją. Ale ostateczna decyzja zapadła dopiero po barażu. Zszedłem do szatni, poprosiłem trenera na rozmowę. Nie był w dobrym nastroju – łzy mieszały mu się ze wściekłością, ale odczuwałem, że ze swojej strony zrobił wszystko, co było w jego mocy. A że później boisko okazało się dla nas brutalne? Taka jest piłka – w pojedynczym meczu dobrze wykonana praca nie zawsze się obroni – mówi w rozmowie z Interią Cezary Kulesza, prezes PZPN.
