
Wielu kierowców uważa, że jeśli używany samochód zepsuje się krótko po zakupie, odpowiedzialność automatycznie spada na sprzedawcę. Wyrok dotyczący Poloneza z 1988 r. pokazuje, że w praktyce nie zawsze tak jest. Kluczowe znaczenie ma nie sama awaria, ale odpowiedź na pytanie, czy mamy do czynienia z wadą pojazdu, czy naturalnym zużyciem eksploatacyjnym.
