
– Najważniejsze, że Maja gra cudowny tenis, techniczny, który przypomina, że jest to sport dla wszystkich. Nie musi dziewczyna mieć 1,85 m wzrostu i mocno bić piłkę, żeby wygrywać. Maja to udowodniła właśnie świetną techniką, sprytem i czuciem gry. Powrócił tenis z moich lat, ja nazywam Maję „La Magicien” – mówi nam Wojciech Fibak, legenda tenisa, który przybył specjalnie na finał z udziałem Mai Chwalińskiej do Paryża.
