Grupa związana z Rosjaninem Michaiłem P., oficjalnie dyrektorem i kanclerzem polskich uczelni niepublicznych, zarobiła przy użyciu fasadowych spółek i uczelni miliony złotych. Proceder sprowadzania do Polski nielegalnie setek cudzoziemców, wśród nich byłego funkcjonariusza rosyjskiej FSB, trwał do września tego roku. Służby nie wiedzą, gdzie dziś są obcokrajowcy.
