
Maja Chwalińska odpadła z Cincinnati Open po porażce w dwóch setach z Dianą Sznajder. Rosjance udał się wielki rewanż za przegraną w Roland Garros, ale trwający cztery godziny z przerwami mecz mógł też zadowolić kibiców Polki. – Chwalińska zagrała dużo lepiej niż w Toronto, ale to nie jest ta Maja z Paryża. I tak jednak była blisko. To był mecz niewykorzystanych szans, nie mogę się doczekać US Open – mówi nam Artur Szostaczko, kiedyś trener Igi Świątek.
