Maja Chwalińska po sukcesie w Roland Garros. Krótkie wakacje, a potem Wimbledon

Nie miałam jeszcze okazji przejrzeć wszystkich wiadomości z gratulacjami. Czy były jakieś niespodziewane telefony? Nie wiem, bo ja nie odbieram nieznanych numerów. Nie robię tego od wielu lat – mówi Maja Chwalińska, finalistka Roland Garros.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *