
Nowe badanie wskazuje na jeden, konkretny moment w historii udomowienia psów. Chodzi o „protopsy”, które były swego rodzaju „pomostem” między wilkami, a naszymi udomowionymi futrzakami. Poza tym, wiemy, kiedy ich mózgi zaczęły… maleć. Ale nie oznacza to, że „psy zgłupiały” przez kontakt z nami.
